Czy mój sklep internetowy podlega EAA
Wielu właścicieli mniejszych sklepów jest szczerze zdziwionych, że jakakolwiek ustawa o dostępności ich dotyczy. Odpowiedź da się ustalić w kilka minut, bo ustawa wskazuje branże wprost. Poniżej trzy pytania, które to rozstrzygają, i co zrobić z odpowiedzią.
Krótka odpowiedź: jeśli prowadzisz sklep internetowy sprzedający konsumentom i nie jesteś mikroprzedsiębiorstwem świadczącym usługi, to prawie na pewno tak. Handel elektroniczny jest wymieniony w ustawie z nazwy, więc nie ma tu miejsca na interpretację.
Dłuższa odpowiedź wymaga trzech pytań.
Skąd w ogóle ten obowiązek
Ustawa z 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług (Dz.U. 2024 poz. 731) wdraża dyrektywę UE 2019/882, znaną jako European Accessibility Act. Termin dostosowania minął 28 czerwca 2025 r.
To ważne rozróżnienie, bo w rozmowach ciągle wraca pytanie „ale czy WCAG to jest prawo”. Nie jest. WCAG to standard techniczny W3C i mówi, jak zrobić serwis dostępnym. Ustawa mówi, kto ma to zrobić i do kiedy. Dopiero razem tworzą obowiązek.
Trzy pytania, które to rozstrzygają
1. Czy sprzedajesz przez internet konsumentom?
Ustawa dotyczy usług świadczonych konsumentom. Jeśli Twój sklep sprzedaje wyłącznie firmom, sytuacja wygląda inaczej niż w sklepie detalicznym. Sprawdź to zamiast zakładać, zwłaszcza jeśli w jednym serwisie działa i część hurtowa, i detaliczna.
2. Czy Twoja branża jest na liście?
Obowiązek dotyczy między innymi:
- handlu elektronicznego, czyli sklepów internetowych
- bankowości detalicznej
- usług telekomunikacyjnych
- transportu pasażerskiego
- e-booków i usług ich rozpowszechniania
- audiowizualnych usług medialnych
Zwróć uwagę na „między innymi”. Lista nie jest zamknięta, więc brak Twojej branży w tym wyliczeniu nie kończy sprawy, ale obecność na niej ją przesądza. Sklep internetowy jest na liście.
3. Czy jesteś mikroprzedsiębiorstwem świadczącym usługi?
Mikroprzedsiębiorstwa są wyłączone z obowiązków dotyczących usług objętych tą ustawą, nazywaną w obrocie Polskim Aktem o Dostępności (PAD). O tym, czy możesz skorzystać z wyłączenia, decyduje przede wszystkim status przedsiębiorstwa, a nie to, co sprzedajesz.
Za mikroprzedsiębiorcę uznaje się przedsiębiorcę, który w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:
- zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników, oraz
- jego roczny obrót netto nie przekraczał 2 mln euro lub suma aktywów jego bilansu nie przekraczała 2 mln euro
Drugi warunek jest miejscem, w którym najłatwiej się pomylić. Nie trzeba spełnić jednocześnie limitu obrotu i limitu aktywów. Wystarczy spełnić jeden z tych dwóch limitów, przy jednoczesnym zatrudnieniu poniżej 10 pracowników.
Przykładowo: firma zatrudniająca 8 osób i mająca obrót 3 mln euro może nadal spełniać definicję mikroprzedsiębiorcy, jeśli suma aktywów jej bilansu nie przekracza 2 mln euro.
Jeżeli świadczysz usługę objętą PAD i jesteś mikroprzedsiębiorcą w rozumieniu ustawy, wyłączenie może oznaczać, że obowiązki dostępności dotyczące tej usługi nie mają do Ciebie zastosowania. To jedyne z trzech pytań, którego nie rozstrzygniesz, patrząc na własny sklep: odpowiedź leży w dokumentach finansowych firmy, i to za dwa ostatnie lata obrotowe, a nie za bieżący.
Jeśli odpowiedź na pierwsze dwa pytania brzmi „tak”, a na trzecie „nie”, ustawa Cię dotyczy.
Dwie rzeczy, które zaskakują właścicieli sklepów
Pierwsza: samo objęcie ustawą. Wśród mniejszych sklepów, z którymi rozmawiam, mniej więcej siedmiu właścicieli na dziesięciu jest realnie zdziwionych, że podlegają pod jakiekolwiek przepisy o dostępności. Nie chodzi o to, że zwlekali. Chodzi o to, że nie wiedzieli, że jest z czym zwlekać.
Druga: przekonanie, że wtyczka dostępności załatwia temat. Nie załatwia. Ocena zgodności dotyczy tego, jak działa Twój sklep, a nie tego, co zostało na niego nałożone z wierzchu. Nakładka nie sprawi, że zdjęcie produktu zyska opis alternatywny, że pole formularza dostanie etykietę ani że kasę da się przejść klawiaturą. Jeśli masz zainstalowaną taką wtyczkę i uznajesz temat za zamknięty, to jest dobry moment, żeby to sprawdzić.
Termin już minął, i co z tego wynika
Data 28 czerwca 2025 r. nie jest terminem, po którym coś się dzieje samo. Jest terminem, od którego stan Twojego sklepu przestał być kwestią planów, a stał się kwestią faktu. W praktyce zmienia to jedno: nie masz już powodu, żeby zaczynać od harmonogramu. Zaczynasz od tego, co jest.
Nadzór sprawuje Prezes Zarządu PFRON oraz organy nadzoru rynku właściwe dla danego sektora.
Co to znaczy dla samego sklepu
Wymagania dotyczą tego, z czym styka się kupujący. W sklepie internetowym najwięcej waży zwykle ścieżka zakupowa, bo tam każda bariera kosztuje wprost: porzucony koszyk to nie niedogodność, to niedokończona transakcja.
Rzeczy, na które trafiam w sklepach najczęściej, w kolejności od najczęstszej:
- walidacja formularza, która mówi „jest błąd”, nie podświetlając pola, w którym ten błąd siedzi, i nie mówiąc, na czym polega
- formularz, przez który nie da się przejść klawiszem Tab, albo da się, ale z pominięciem checkboxa ze zgodami
- zdjęcia produktów bez opisu alternatywnego, przez co dla osoby korzystającej z czytnika ekranu połowa katalogu po prostu nie istnieje
- zbyt niski kontrast na cenach i przyciskach, co jest problemem także dla osoby patrzącej w telefon na słońcu
Żadna z tych rzeczy nie jest problemem wyłącznie osób z niepełnosprawnościami. Każda utrudnia zakup też osobie starszej, zmęczonej albo trzymającej telefon w jednej ręce.
Rozwijam to w osobnym tekście o pięciu barierach w koszyku i kasie, razem z testami, które zrobisz sam.
Sklep na gotowej platformie
Jeśli stoisz na zamkniętej platformie SaaS, kontrolujesz treść, szablon i motyw, ale nie rdzeń systemu. To realne ograniczenie i lepiej znać je z góry: część barier będzie leżeć w kodzie, którego nie możesz zmienić ani zlecić do zmiany.
Nie znaczy to, że nie ma czego robić. Znaczy, że sensowna analiza musi rozdzielić rzeczy, które możesz naprawić sam, od tych, które możesz co najwyżej zgłosić dostawcy. Wszystko inne to obiecywanie poprawki, której nikt nie jest w stanie wdrożyć.
Od czego zacząć
Jeśli trzy pytania wyżej dały wynik „ustawa mnie dotyczy”, następnym krokiem nie jest przebudowa sklepu. Jest nim ustalenie, na czym stoisz: które bariery faktycznie masz, które z nich blokują zakup, i w jakiej kolejności je usuwać. Osobno opisałem, ile taki audyt kosztuje i od czego zależy cena.
Potrzebujesz tego w praktyce? Audyt dostępności.
Chcesz najpierw uporządkować pojęcia? dostępność cyfrowa od podstaw.